Szpital psychiatryczny na wesoło

On 6 grudnia 2013 by Katarzyna Papiernik

_000000000000000000000067864_1212424622_f9f2_p Dom wariatów.
Lekarz siedzi na dyżurce. Szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, biją, skaczą po łóżkach, rzucają się poduszkami.


Nagle podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula wytarta, paznokcie brudne, tłuste włosy, na nogach podarte buty, nieogolony, sińce pod oczami.
Lekarz patrzy na niego i mówi:
– A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nie odpowiada, jedynie przewraca oczami.
– A może Napoleon, albo jaki książę?
Facet wciąż nic nie mówi.
– A może to piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
– Panie! Ogarnij pan ten pierdolnik, ja tu przyszedłem neostradę podłączyć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Pobierz!

    _newsletter
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE