Strach i lęk pod lupą naukowców.

On 7 października 2015 by Katarzyna Papiernik

00000000000000000000000000000000000000Nauka nauką a bałagan bałaganem. O tym właśnie bałaganie naukowym w zagadnieniach dotyczących strachu pisze Jerome Kagan na 27 stronach rozdziału Zamiłowanie do tego, co abstrakcyjne. Wniosek z tych rozważań okraszonych suto opisem różnych doświadczeń naukowych prowadzących do całkowicie sprzecznych wniosków i żargonem naukowym, niezbyt strawnym dla przeciętnego czytelnika , jest jeden:  o strachu i lęku na dzień dzisiejszy, po trosze z powodu tego bałaganu, NIE WIEMY NIC.

Czy  badania nad zwierzętami mogą dostarczyć wiarygodnego materiału badawczego?

Pierwszy mit naukowy,  z którym się rozprawia bez cienia litości, ten dzielny naukowiec jest teza, jakoby badania kliniczne przeprowadzane na zwierzątkach miały mieć coś wspólnego z adekwatnymi reakcjami ludzkiego mózgu, nie wspominając o emocjach. Niestety, ta optymistyczna teza przeoczyła jedną oczywistą oczywistość, a mianowicie, cytuję: „ludzie i zwierzęta różnią się pod względem genetycznym, zarówno gatunkowo jak i indywidualnie.” Teza wydawałoby się banalnie oczywista, jednak jakby zapomniana… Przyjrzyjmy się przykładowi, który to stwierdzenie ilustruje (dotyczącemu różnic indywidualnych: „szczep myszy DBA wykazywał się silniejszym inspirowanym przestrachem  niż szczep pokrewny C57, choć oba szczepy były warunkowane identycznie (W.A. Falls, S. Carlson i J.G. Turner, :”Fear-potentianed startle in two strains of inbred mice”.. , za: J. Kagan, dz. cyt. s. 34. ); Podobnie różne gatunki małp różniły się co do reakcji  na stres spowodowany oddzieleniem od znanych od znanych im osobników. Małpy krabojady na przykład były o wiele bardziej 0000000000000000000000000000000000000000000zaniepokojone niż rezusy ( Tamże, s. 34).

Jerome Kagan jest najwyraźniej sceptycznie nastawiony do użyteczności badań nad szczurami i myszami w konstruowaniu systemów terapeutycznych dla człowieka:

„W okresie międzywojennym psycholodzy sądzili, że badania nad głodnymi szczurami uczącymi się przebiegać labirynt, by zdobyć pożywienie, były dobrym modelem do badań nad inteligencją człowieka. To obiecujące założenie nie znalazło potwierdzenia , ponieważ zjawiska obejmujące zdolności poznawcze człowieka różnią się znacząco  od tych, które umożliwiają szczurowi rozpoznanie  właściwych szlaków w labiryncie. Przypuszczam, że podobna frustracja  może dotyczyć nadziei, ze zastyganie szczura w bezruchu po usłyszeniu dźwięku związanego z szokiem elektrycznym  jest przydatnym modelem dla badań nad ludzkim zmartwieniem, z powodu utraty ukochanej osoby, niepowodzenia w czasie egzaminu, konkurencyjnej presji ze strony współpracowników luz zauważenia guza piersi „ (J. Kagan, Trzy złudne…, s 29).

Skomplikowana natura strachu

Kolejnym ważnym powodem, dla którego badania na zwierzętach nie mogą być miarodajne w przypadku człowieka jest fakt, że również u człowieka strach i lęk mają  dosyć skomplikowaną strukturę. Zacytuję dłuższy fragment: „Nagroda za znalezienie procedury do pomiaru intensywności strachu lub lęku nieustannie się nam wymyka, ponieważ nie uznaliśmy, że jest to rodzina stanów psychicznych, oraz, że żadna pojedyncza reakcja nie może być dokładnym odzwierciedleniem wszystkich członków tej rodziny. Co więcej, psychiatrzy i psychologowie  żywią obecnie przekonanie, że każde  z tak zwanych zaburzeń lękowych jest genetycznie heterogoniczne. Jeśli istnieją wyraźnie różniące się typy ludzkiego lęku, to warunkowany strach u zwierzęcia nie może być modelem stanów lękowych u ludzi” (Tamże, s. 34).

Problemy z nazewnictwem

„Teraz jeszcze rzut okiem na bałagan w  nazewnictwie: „słowo „strach” używany jest na dwa sposoby. Większość ludzi używa słowa strach do określenia subiektywnego doświadczenia. Natomiast większość naukowców posługuje się tym słowem jako konstruktem hipotetycznym celem wyjaśnienia empirycznie demonstrowanego związku między zdarzeniem bodźcowym (takim jak światło kojarzone  z szokiem elektrycznym) i jakąś reakcją (na przykład znieruchomienia ciała lub przyspieszenia  akcji serca). W tych dwóch okolicznościach należałoby zastosować dwa oddzielne terminy” (tamże, s. 34-35).

Trzy źródła strachu

Ponadto, według Kagana, możemy wyróżnić co najmniej trzy różne źródła strachu, które najczęściej nie są rozróżniane przez naukowców, a każde z nich różni się od powodów odczuwanego lęku.

Pierwszy to skłonność (będąca wyposażeniem biologicznym) każdego gatunku kręgowców do wycofania się, ataku, znieruchomienia lub wzywania pomocy w obecności każdego z niewielkiej grupy zdarzeń sygnalizującej  potencjalną szkodę, mimo braku uprzedniego warunkowania i uczenia (przykład: oczy, w których stosunek źrenica-oko wynosi nieco powyżej 0,5 powodują znieruchomienie u kurczaków.(G.J. Gagliardi, G.G. GallupiJ. B. Boren, The effact of different pupil to eye size rations on immobility in chickens”, Bulletin of the psychonomic Society 8 (1976), s. 58-60., za . J.Kagan, dz. cyt. s. 35.).

Drugie źródło strachu to zdarzenia o charakterze rozbieżnym – czyli zdarzenia podobne do znanych nam, lecz nierozpoznawane natychmiast, . Tak jak zdolność detekcji energii w świetle lub w dotyku nie zanikła w drodze ewolucji od myszy do ludzi, tak też przetrwała zdolność rozpoznawania zdarzenia, które różni się od zdarzenia przeżytego w niedalekiej przeszłości – powiedzmy w  ciągu ostatnich kilku sekund – lub takiego, które jest przekształceniem jego reprezentacji nabytej  w odległej przeszłości…. twarz z tylko jednym 00000okiem przestraszy  nas zapewne, ponieważ jest ona przekształceniem odbiegającym odbiegającym od wyglądu ludzkiej twarzy.

„Trzecie i najpopularniejsze źródło strachu można wskazać na podstawie badań nad warunkowaniem klasycznym. Nabycie warunkowych reakcji strachu odbywa się za pośrednictwem dobrze wytyczonego obwodu nerwowego obejmującego wzgórze, jądro podstawno-boczne i centralne obszary ciała migdałowatego oraz projekcje ciała migdałowatego oraz projekcje ciała migdałowatego na struktury docelowe tworzące zachowaniowe i autonomiczne objawy strachu. Niektórzy przedstawiciele neuronauki są przekonani, że obwód ten stanowi biologiczną podstawę wszelkich stanów strachu, łącznie z wywołanymi wrodzonymi bodźcami wyzwalającymi, zdarzeniami o charakterze rozbieżnym i warunkowaniem klasycznym.

Trzy źródła strachu i trzy różne neurologiczne podłoża wrzucone do jednego worka

Sednem problemu jest jednak fakt że powyższa, hołubiona hipoteza nie jest zgodna z faktem, że w każdym  z trzech powyżej opisanych źródeł strachu dochodzi za pomocą odmiennych struktur i obwodów biologicznych.

Przykład: spotęgowany reakcją na światło przestrach u szczura wymaga uruchomienia centralnego  jądra ciała migdałowatego, jednak nasilony odruch przestrachu, jaki występuje  podczas pierwszej dwudziestominutowej ekspozycji szczura na jaskrawe światło, nie wymaga uruchomienia centralnego jądra, lecz innej struktury zwanej jadrem łożyskowym (D.L.Walker, M. Davis, „Double – dissotiation between the involvement of the bed nucleus of the stria terminalis and the central nucleus of the amygdala in startle increases produced by conditioned versus unconditioned fear”, Journal of Neuroscience, 17(1997), s. 9375-9383.(za: J. Kagan, dz. cyt. s. 38). Podobnie podczas ekspozycji myszom pięciu różnych bodźców, które zwykle wywołują znieruchomienie – na przykład nieznany obiekt, nieznane środowisko i jaskrawe światło w ciemnym pomieszczeniu – myszy, które nieruchomiały w obecności jednego z tych zdarzeń, niekoniecznie reagowały  w podobny sposób na inne zdarzenie. Pięć sytuacji, które miały wywołać ten stan strachu, nie wywołały podobnych zachowań u zwierząt. Fakt ten sugeruje, że każda sytuacja wywołają inny stan. (C. Belzung i G. LePape, „Comparison of different behavioral test situations used in psychopharmacology for measuremant of anxiety”,Physiology and Behavior 56(1994), s. 623-628.za. J. Kagan, dz. cyt. s. 39).

Kolejny experyment pokazujący zróżnicowaną etiologię strachu. Szczury zostały 00000000000000000000000000000000000umieszczone w labiryncie o kilku jaskrawo oświetlonych korytarzach, unikały także szoku elektrycznego, który był związany z obiektem w kontakcie z jaskrawym światłem. Zakładając, że unikanie jest wynikiem strachu: Unikanie jaskrawo oświetlonych korytarzy dokonuje się za  się za pomocą struktury mózgowej zwanej przegrodą i nie uczestniczy w nim ciało migdałowate. Unikanie zaś obiektu będącego przyczyną szoku elektrycznego dokonuje się  za pośrednictwem ciała migdałowatego a  nie przegrody. Chociaż szczury unikały zarówno jasno określonych korytarzy, jak i obiektu będącego źródłem szoku elektrycznego, występowanie tych zachowań nie dokonywało się za pośrednictwem tych samych obwodów mózgu (D. Treit, C. Pesold i S. Rotzinger, „Dissociating the nati-fera effects of septal and amygdaloid lesions using two pharmagically validated models ofrat anxiety”, Behavioral Neuroscience 107(1993), s. 770-785; za J.Kagan, dz. cyt. s. 41).

Naukowcy czy hoksztaplerzy?

„Strach pilnie potrzebuje takiej właśnie analizy. Ludzie, którzy przeczytają zdanie:”strach powstaje  w obwodzie nerwowym łączącym wzgórze z  ciałem migdałowatym” wyciągają zeń jakiś sens. Niestety, owe sensy mogą być różne. Przedstawiciele neuronauki pomyślą o szczurze zastygającym na dźwięk kojarzony z szokiem elektrycznym; psychologowie kliniczni i psychiatrzy pomyślą o pacjencie opisującym strach przed chodzeniem do restauracji. (Tamże, s. 21). Więcej na temat tego zagadnienia we wpisie poniżej:

Niejednoznaczność ulega znacznej redukcji jeśli zastąpi się powyższe zdanie następującym: „nabycie przez szczura warunkowej reakcji zastygania na dźwięk kojarzony z szokiem elektrycznym powstaje przy udziale  wzgórza, ciała migdałowatego i istoty pośredniej środkowej”. Teraz można ustalić wartość prawdziwości tego stwierdzenia. Problem z większością piśmiennictwa naukowego, że uczeni znacznie częściej używają zdań pierwszego rodzaju niż zdań rodzaju drugiego. Rzadko określają klasę obiektu badanego (szczury), kontekst,(proces warunkowania w laboratorium) oraz źródła danych (zastyganie na dźwięk).

Przykłady badań laboratoryjnych wykluczających się nawzajem

Podam teraz opis kilku doświadczeń laboratoryjnych, których wyniki są niespójne  w rażący sposób.

  •  Opublikowano wyniki badań, w których udowodniono, że ciało migdałowate może być też  pobudzane feromonami wydzielanymi podczas rui (A. Perkins i J.A. Fitzgerald, „Sexual orientation in domestic rams”, {w:} L.Ellis i L. Ebertz (red.) , Sexual orientation, London: Praeger, 1997, s. 107-127., za Kagan s. 43).
  •  Badania robione na dzieciach: doświadczenie polegające na poddaniau dzieci zdarzeniu awersyjnemu w postaci silnego uderzenia powietrza połączonego z silnym dźwiękiem. Wnioski są zaskakujące: „Stajemy w obliczu czegoś, co wydaje się paradoksem. Dzieci, 00000000000000000000000000000000000których zwykłe zachowanie zdradzało wysoki poziom strachu, reagowały na dwie procedury laboratoryjne mające na celu wywołanie strachu, tak jakby nie były zbyt lękliwe, natomiast dzieci, w których codziennym zachowaniu nie obserwowano strachu – na procedury te reagowały tak, jakby były lękliwe. Nie sposób zatem uniknąć konkluzji, że pojęcie strachu musi posiadać wiele znaczeń”.(J. Kagam i N. Snidman, infant temperament and anxious symptoms in school-age children (praca niepublikowana:  za J. Kagan, dz. cyt. s. 33).
  •  Badanie dotyczące strachu u ludzi dorosłych, od ćwierćwiecza naukowcy kilkakrotnie byli przekonani, że znaleźli behawioralny znacznik strachu lub lęku., lecz późniejsze badania przeczyły tym odkryciom. I tak kolejno była to reakcja galwaniczna reakcja skórna – czyli aktywność gruczołów potowych – była miarą ludzkiego lęku, a według tych badań wynikałoby, że niemal każda zmiana w zewnętrznym środowisku lub każda natrętna myśl wywołały tą reakcję. Przyspieszenie akcji serca, wzrost ciśnienia labo poziomu kortyzolu w sytuacji zagrożenia  również prze krótki czas cieszyły się entuzjazmem, lecz – podobnie do reakcji potowej – przedstawione później dowody osłabiły ich precyzyjność  jako wskaźników lęku. (J.Kagan, dz. cyt. s. 30).

 Rola kultury w kształtowaniu norm psychologicznych

Wobec całej tej niespójności w opisywanych wyżej badaniach, bałaganu metodologicznego a także niespójności wyników należy szukać dalszego wytłumaczenia. Kagan znajduje je w dyskusji naukowców dotyczących stopnia determinacji psychiki poprzez budowę ciała i mózgu  stanów psychicznych, a można znaleźć opinie zarówno dotyczące skrajnej determinacji  w tym zakresie, jak i przekonanie, że kultura może w znacznym stopniu  rozszerzyć lub zawęzić liczbę i różnorodność potencjalnych stanów psychicznych (J.Kagan, dz. cyt. , s. 43).

Wnioski, do których dochodzi Kagan wydają się być szokujące.

Biologia mózgu stanowi niejako osłonę efektów procesów psychicznych, tak jak obszerna zagroda ogranicza obszar poruszania się zwierząt, ale nie określa ich rozmieszczenia w zagrodzie. Efekt procesów psychicznych wynikający z określonego stanu mózgu jest funkcją tego, co filozofowie nazywają warunkami granicznymi. Nie można przewidzieć myśli osoby leżącej cicho w we wnętrzu maszyny do pozytonowej tomografii (PET) na podstawie wzorca aktywności metabolicznej, ponieważ to warunki graniczne wyrażone w języku psychologii, określają , które myśli będą realizowane. Zdarzenie psychiczne posiada strukturę pochodzącą , ale różniąca się od struktury zdarzeń mózgowych. Ponadto konkretny stan mózgu – na przykład aktywacja ciała migdałowatego , współczulnego układu nerwowego i istoty szarej środkowej – może być punktem wyjścia dla więcej niż jednego stanu psychicznego, tak jak konkretny gen  może przyczynić się do więcej niż jednej cechy fizycznej lub procesu fizjologicznego.

Wniosek jest jeden: Naukowcy, którzy skłaniają się ku przekonaniu, że stan strachu powstaje ilekroć następuje pobudzenie określonego obwodu mózgowego, nie doceniają dostatecznie wpływu bezpośredniego kontekstu i  danej osoby. (J. Kagan, dz. cyt. s. 45).

Te związki między kulturą  a procesami psychicznymi są bardzo silne, żeby nie powiedzieć dominujące.

Współczesne klasyfikacje osobowości człowieka opierają się na kontrastach proponowanych w tym momencie historii przez psychologów amerykańskich  i europejskich. Osobowość nie posiada i być może nie może posiadać, uniwersalnego znaczenia, ponieważ epoka historyczna i kultura wywierają niebagatelny wpływ na zachowanie i nastrój, które umożliwiają najlepsze rozróżnienie między przedstawicielami określonej społeczności. W pierwszej połowie XX wieku typy osobowości, takie jak histeryczny lub obsesyjny, reprezentowały profile, które w przekonaniu Freuda były pochodnymi kategorii konfliktu z okresu dzieciństwa. Kiedy teoria Freuda straciła poparcie, psychologowie zmienili definicję tak, by odnosiła się do kategorii zachowań i nastrojów społecznych posiadających znaczenie dla Europejczyków i Amerykanów” (Tamże, s.  47-48).

 Pierwotne typy osobowości produktem kultury?

„Obecnie tak zwane pierwotne typy osobowości odnoszą się do stałych cech. ekstrawertyczności (versus introwertyczności), sumienności (versus postawy lekceważącej); ugodowości (versus drażliwości); neurotyczności (versus stabilności emocjonalnej), i 0000000000000000000000000000otwartości na doświadczenie (versus braku dociekliwości intelektualnej). Ten niewielki zbiór nie tylko  ignoruje kontekst, lecz także pomija znaczną liczbę rzadziej występujących typów osobowości. Na przykład nieliczna grupa dorosłych charakteryzuje się skrajnym narcyzmem , zawyżoną samooceną i minimalną empatią lub zaangażowaniem emocjonalnym w  stosunku do innych osób. Nie można tych osób łatwo podporządkować do któregoś z tych 5 głównych kategoriach osobowości.

Terminologia dotycząca osobowości, dzięki której można by dokonać rozróżnienia rozróżnienia pomiędzy Chińczykami żyjącymi w okresie panowania dynastii Mingów, zawierałaby zapewne określenia oddające zróżnicowanie zakresie pragnienia rozkoszy zmysłowej – kategorii niewystępującej w obecnym zbiorze typów osobowości. Spartanie starożytnej Grecji za główną cechę osobowości uznaliby odwagę, a starotestamentalni Żydzi akcentowaliby zapewne różnice w zakresie bałwochwalstwa. Typy osobowości w pewnym sensie przypominają różne rodzaje pogody. Kategorie oddające główne zdarzenia pogodowe w Nowej anglii – śnieżyca, deszcz, zachmurzenie, zimno, słońce, – nie oddają większości różnic na Saharze. Być może pewnego dnia psychologowie odkryją pewne cechy charakterystyczne człowieka reprezentujące tą samą dla każdej kultury mieszankę oddziaływania  czynników biologicznych i doświadczenia – uniwersalium  natury ludzkiej analogiczne do prędkości światła. Jest to jednak kwestia ( o ile  w ogóle do tego dojdzie), bardziej odległej przyszłości”. (J. Kagan, dz. cyt. s.48).

Podsumowanie

Jerome Kagan w rozdziale książki „Trzy złudne przekonania”, w podrozdziale: „Zamiłowanie do tego, co abstrakcyjne” zajmuje się trzema przykładowymi zagadnieniami funkcjonującymi w świadomości publicznej oraz w pracach badawczych psychologów na sposób mocno zakłamany (strachem i lękiem, świadomością i inteligencją). Ten wpis na blogu jest poświęcony zagadnieniu strachu.

Swoje rozważania Kagan rozpoczyna zakwestionowaniem zasadności używania szczurów i myszy do badań klinicznych nad psychiką ludzką. W uzasadnieniu podaje argument dotyczący różnic w genotypie człowieka i zwierzęcia (wydawałoby się dość oczywista,  a jednak),  a także różnice pomiędzy pomiędzy poszczególnymi gatunkami zwierząt.

Dalej pojawiają się problemy z nazewnictwem: strach w ustach neurologów to jest znieruchomienie na skutek nagłego bodźca, a dla psychologa ma znaczenie emocji wobec trudnej sytuacji. Kolejne problemy z nazewnictwem objawiają się w trzech zastosowaniach terminu strach odnoszących się do sytuacji, w której każdorazowo uruchomione są inne struktury mózgu i ciała, a w związku z tym, że błąd ten jest nagminnie popełniany wśród badaczy strachu, tak też i ich hipotezy są mało wiarygodne.

Istnieje szereg badań laboratoryjnych, których wyniki wykluczają się nawzajem, pokazując, że , jak twierdzi Kagan, strachu ludzkiego nie rozumie współcześnie nikt. Przykładem jest próba ustalenia jednoznacznego wyznacznika ludzkiego strachu, i fakt, że kolejne hipotezy, jakoby miały nim być reakcja potowa skóry, podwyższona akcja serca, podwyższone ciśnienie, czy wzrost kortyzolu, były po jakimś czasie obalane przez kolejne badania. Cały wyżej przedstawiony bałagan metodologiczny i niespójność otrzymywanych w ramach badań laboratoryjnych wyników, prowadzi Kagana ostatecznie do zwrócenia się  w stronę innych hipotez wyjaśniających ten stan rzeczy. Chodzi o rolę kultury w kształtowaniu zjawisk psychicznych, które w  stosunku do czynnika biologicznego, jak się okazuje, są bardzo silne, jeżeli nie dominujące. I ostateczna konkluzja, dość może szokująca: można zauważyć bardzo duży wpływ kultury na kształtujące się w danej epoce kategorie psychologiczne ( w tym pierwotne typy osobowości), i należy zauważyć fakt, że jak do tej pory nie stworzono żadnego UNIWERSALIUM podobnego do natury światła, opisującego jednoznacznie osobowość ludzką niezależnie od epoki i cywilizacji człowieka.

No cóż człowiek jest tajemnicą, i właśnie tutaj,  w laboratorium, próbując wziąć go pod lupę, przekonujemy się o tym najszybciej (o ie oczywiście jesteśmy obiektywni poznawczo).

Katarzyna Papiernik

Bibliografia: 

W.A. Falls, S. Carlson i J.G. Turner, :”Fear-potentianed startle in two strains of inbred mice”.. , za: J. Kagan, dz. cyt. s. 34.

G.J. Gagliardi, G.G. GallupiJ. B. Boren, The effact of different pupil to eye size rations on immobility in chickens”, Bulletin of the psychonomic Society 8 (1976), s. 58-60.,

D.L.Walker, M. Davis, „Double – dissotiation between the involvement of the bed nucleus of the stria terminalis and the central nucleus of the amygdala in startle increases produced by conditioned versus unconditioned fear”, Journal of Neuroscience, 17(1997), s. 9375-9383.

 

J. Kagan, Trzy złudne przekonania, KrakówJ. Kagan, Trzy złudne przekonania, Kraków 2008 2008

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Pobierz!

    _newsletter
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE