Experymenty na zwierzętach w psychologii klinicznej dziełem Darwina? czy psychologia w ogóle jest nauką?

On 27 października 2015 by Katarzyna Papiernik
oibFWS1BEH

Inteligencja myszy, czy antropomorfizm?

Darwinowska teoria ewolucji jest trendy, czy passe? Czy przypadkiem najnowsze badania naukowe, nie wykazały, że teoria ta jest owszem bardzo twórcza i interesująca, jednak niepotwierdzona dowody kopalne i współczesną  paleontologię ?

Tymczasem najwyraźniej właśnie Darwinowi zawdzięczamy zwyczaj stosowania wyników badań klinicznych nad myszami do zachowań ludzkich. Zadajmy pytanie, czy nie kwestionuje to   wiarygodności psychologii jako nauki, skoro tak kontrowersyjna teoria ewolucjonizmu emocji ludzkich jest wciąż bezkrytycznie przyjęta i powszechnie stosowana we współczesnej psychologii klinicznej?

 Experymenty na zwierzętach

Experymenty na zwierzętach sięgają jeszcze starożytności, chociażby Arystotelesa i były stosowane głównie w kontekście medycznym.(History of animal testing, en.wikiepdia.org). Jednak to Darwin zapoczątkował fazę klinicznych badań nad zwierzętami w aspekcie ich emocji, które według niego, stoją u podstaw ludzkich zachowań. Powiązania teorii ewolucjonizmu z emocjami „zawdzięczamy” schyłkowemu dziełu Karola Darwina,  „O wyrazie uczuć u człowieka i zwierząt ” (1872), które powstało na 15 lat przed śmiercią ojca ewolucji.(J. Kagan, Trzy złudne…, dz. cyt. ,  s. 24).

0000000000000000000000000000000000000000000Owa naturalizacja ludzkich emocji została ukazana w książce na przykładzie szerokich szczegółowych analiz różnych sposobów zachowania i wyrażania emocji przez przedstawicieli wielu gatunków zwierząt w tym człowieka. Ostatecznym wnioskiem płynącym z rozdziałów analizujących poszczególne stany emocjonalne widziane  z tej właśnie naturalistycznej perspektywy, było powiązanie ludzkich sposobów zachowania z emocjami oraz wykazanie ich genetycznego powiązania ze światem zwierzęcym.(The Expression of the Emotions in Man and Animals wikipedia.com)

Jak silnie teoria Darwina odbiła się na osiągnięciach psychologii pokazuje Jerome Kagan na przykładzie emocji lęku i strachu, oraz procesu, w którym strach został wyodrębniony jako bezpośredni łącznik ze światem zwierzęcym.  Należy zaznaczyć, że o ile teoria Darwina jest na dzień dzisiejszy bardzo poważnie krytykowana,  o tyle jej reperkusje, której przykładem są wyniki badań nad ludzkim strachem, pozostają wciąż aktualne i nie podlegają żadnej weryfikacji(J. Kagan, Trzy złudne…, dz. cyt. ,  s. 24).

 

Krytyka ewolucyjnej teorii emocji Darwina

00000000000

Darwin karykatura z 1871 r.

Krytycy Darwina (satyra obok z 1871 r.  obok pokazuje ojca ewolucjonizmu jako człekokształtną małpę z długą brodą), zarzucają zwolennikom tej teorii zbytnią antropomorfizację zwierząt znaną literaturze od początków jej istnienia,  a także zbyt małą tezę dowodową.

Argument, że zwierzęta doświadczają emocji jest czasami odrzucony ze względu na brak dowodów, a ci, którzy nie wierzą w ideę inteligencji zwierząt często twierdzą, że antropomorfizm odgrywa główną rolę w interpretacjach poszczególnych badaczy. Ci, którzy odrzucają tezę, że zwierzęta mają zdolność do doświadczania emocji, robią to  przede wszystkim ze względu na rozbieżności w badaniach, które jakoby miały potwierdzać emocje zwierząt. Na dzień dzisiejszy człowiek nie dysponuje dobrymi narzędziami komunikowania się ze zwierzętami, a więc sił rzeczy, badacze są skazani na przypisywanie zwierzętom ludzkich schematów poznawczych. Nie mając środków bezpośredniego komunikowania emocji ze zwierzętami, trudności w dostarczaniu emocji u zwierząt opiera się głównie na pracy wokół eksperymentów, który opiera się na wynikach u ludzi.

Paul, E; Harding, E; Mendl, M (2005). „Measuring emotional processes in animals: the utility of a cognitive approach”.Neuroscience and Biobehavioral Reviews 29 (3): 469–491. doi:10.1016/j.neubiorev.2005.01.002. PMID 15820551

Kolejne krytyczne głosy odnoszą się do koncepcji Darwina o uniwersalności emocji, twierdząc, że zaprzeczenie tej tezie obala równocześnie teorię o podobieństwie między ludzkimi emocjami a emocjami zwierząt, a które w ostatecznym rozrachunku, są tylko mechanicznym dostosowywaniem się do środowiska, brakuje im jednak złożoności charakterystycznej dla człowieka.(tamże).

Krytyka teorii Darwina naturalizacji ludzkich emocji dotyczy zarówno środowisk , które całkowicie kwestionuję istnienie emocji u zwierząt, jak i tych, które skłaniają się do uwzględnienie pewnych podobieństw na bardzo podstawowych poziomie, przy poważnych różnicach co do ich intensywności i skomplikowania. (Elfenbein, H.A.; Ambady, N. (2002). „On the universality and cultural specificity of emotion recognition: A meta-analysis”. Psychological Bulletin 128 (2): 203–235. doi:10.1037/0033-2909.128.2.203. PMID 11931516).

Lisa Feldman obala także ewolucyjną teorię kształtowania się ludzkich uczuć, twierdząc, że mózg ludzki został ukształtowany na drodze ewolucji, jednak nie  w tak uproszczony sposób, jaki przedstawia to  Karol Darwin. Jego teoria jest bardzo intuicyjna, jednakże to jeszcze nie czyni jej prawdziwą, bowiem to, co wiemy o ewolucji mózgu jest w dużej mierze nieprawdopodobne , gdyż każda pojedyncza emocja kierowała się swoim własnym mechanizmem i podlegała każdorazowo innym ewolucyjnym kontekstom. Lisa Feldman Barrett,Was Darwin Wrong About Emotional Expressions?, Current Directions in Psychological Science 20(6) 400–406 © The Author(s) 2011.

 

Krytyka teorii Darwina

ewolucja

Rys. D1: Porównanie empirycznego świadectwa dotyczącego zwierzęcych skamieniałości z ewolucjonistycznym schematem. Uwagę zwracają niewidoczni wspólni przodkowie, „wskazywani” przez szkła powiększające oraz zniekształcenie w ewolucyjnym schemacie perspektywy chronologicznej.

 

Literatura w tym zakresie jest bardzo bogata, nie sposób zatem nawet wypunkotwać najważniejszych tez . Pozwolę sobie na zacytowanie Eugeniusza Moczydłowskiego

„Powód, dla którego odrzucamy realność makroewolucji w darwinowskiej wersji, jest w gruncie rzeczy jeden: mechanizm zaproponowany przez Darwina, a później zmodyfikowany przez tzw. neodarwinistow, jest zbyt słabym, nieefektywnym mechanizmem, by tłumaczył cala różnorodność i bogactwo świata ożywionego. Zamiany ogólnych planów budowy ciała musiałyby przechodzić przez wiele stadiów pośrednich, z których żadne nie miały szansy przetrwania i wydania potomstwa. Potwierdzeniem tych naszych wątpliwości jest tzw. zapis kopalny i obecny obraz życia na ziemi. Nie mogło być tak, ze wyginęła ogromna większość tzw. form pośrednich”.Kreacjonizm czy ewolucjonizm? – wywiad z Eugeniuszem Moczydłowskim, Bibula.pl.

Dowody kopalne, którymi dysponuje współczesna nauka, nie potwierdzają założeń ewolucji Darwina, co ilustrują zdjęcia zaczerpnięte ze strony http://creationism.org.pl/fakty prowadzoną przez polskie towarzystwo kreacjonistyczne, oraz trzy artykuły z tego zakresu:

Dwie wersje prawdy: Porównanie historii naturalnej z jej ewolucyjną wersją; Konflikt pomiędzy teorią ewolucji a dowodami kopalnymi;Kontrast pomiędzy powstawaniem gatunków a powstawaniem typów. Dane zawarte w tych artykułach można sprowadzić do prostej prawdy:

 „Im bardziej bada się paleontologię, tym pewniejsze jest, że ewolucjonizm opiera się na samej tylko wierze; na dokładnie tym samym rodzaju wiary, jaki konieczny jest w wielkich misteriach religijnych”. Colin Patterson [paleobiolog z Brytyjskiego Muzeum Historii Naturalnej, jeden z propagatorów kladyzmu], cyt za: Luther Sunderland, Darwin’s Enigma. Fossils and Others Problems, Master Book Publishers, San Diego 1984, s. 27.)

Podsumowanie

Fakt wykorzystywania wyników badań nad zwierzętami w interpretacji zachowań ludzkich jest w żaden sposób nieuzasadniony naukowo i w bardzo złym świetle stawia „naukowość” psychologii jako takiej. Świadczą o tym poniższe dane.

Ewolucjonizm Darwinowski nie tylko  pozornie kwestionuje prawdziwość Objawienia Biblijnego, ale również przewartościował spojrzenie na świat ludzkich uczuć, naturalizując je, o czym piszę Jerome Kagan w swojej książce Trzy złudne przekonania. Napisane w  1872 r dzieło Darwina „O wyrazie uczuć u człowieka i zwierząt ” wskazuje na wielorakie powiązania ludzkich emocji ze światem zwierzęcym, stawiając pomiędzy nimi znak równości i udowadniając ich  uwarunkowania genetyczne. Zaważyło to na losach psychologii experymentalnej,   która tego znaku równości wciąż nie zweryfikowała stosując szeroko zakrojone badania nad emocjami zwierząt, a wyniki tych badań wykorzystując do rys_mtłumaczenia zachowań ludzkich.

Dzieło Darwina „O wyrazie ludzkich uczuć” zostało dogłębnie skrytykowane. Zwolennikom przypisywania zwierzętom uczuć adekwatnych do ludzkich zarzuca się antropomorfizm, niewystarczające udokumentowanie naukowe, a także trudności z weryfikacją wyników badań ze względu na niemożliwość komunikowania się ze zwierzętami. Krytyka teorii Darwina naturalizacji ludzkich emocji dotyczy zarówno środowisk , które całkowicie kwestionuję istnienie emocji u zwierząt, jak i tych, które skłaniają się do uwzględnienie pewnych podobieństw na bardzo podstawowych poziomie, przy poważnych różnicach co do ich intensywności i skomplikowania. Również Lisa Feldman obala ewolucyjną teorię mózgu i emocji, twierdząc, że wciąż pozostaje ona tylko na poziomie hipotez, gdyż jakkolwiek nie możemy wykluczyć wpływu ewolucji na kształtowanie mózgu, to równocześnie nie jesteśmy w stanie określić dokładnie rodzaju zmian, które się dokonały, ze względu na zbyt dużą liczbę czynników.

Ponadto cała teoria ewolucji została współcześnie obalona poprzez dowody kopalne i paleontologię. Teoria ewolucji nie jest w stanie wytłumaczyć rozwoju świata przyrody, który znamy w świetle współczesnych badań. Chociażby wiek ziemi szacowany na 100 milionów lat jest zbyt krótki, żeby wszystkie gatunki mogły się wykształcić według opisanego przez Darwina schematu, jednocześnie trudno również w  świetle tej teorii uzasadnić istnienie wielu gatunków, które nie wpisują się w siatkę ewolucyjną. Wreszcie ilość gatunków szacowana na poszczególne etapy ewolucji, uzyskane w wyniku badań metodami kopalnianymi nie potwierdzają tez Darwina.

Wobec powyższych faktów, proceder prowadzenia badań nad emocjami i zachowaniami zwierząt, który ma poczesne miejsce we współczesnej psychologii i jest źródłem bogatego materiału badawczego służącego do opracowywania prawideł działania ludzkiej psychiki, metod diagnostycznych i terapii jest naprawdę  mocno wątpliwe, żeby nie powiedzieć skandaliczne. No bo jak można zaufać takim badaniom klinicznym? Czy w tej sytuacji można w jakikolwiek sposób mówić o „naukowości” psychologii, czy tez raczej za zwolennikami filozofii kultu  cargo możemy powtórzyć, fizyka i laureata nagrody Nobla Roberta Feynmana, „Sprawia ona wrażenie prawdziwej nauki, postępowania z godnie  z przyjętymi zasadami i formami badań naukowych, ale brakuje w niej zasadniczej rzeczy: samoloty nie lądują„.

Katarzyna Papiernik

Więcej

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Pobierz!

    _newsletter
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE