Psychologia na usługach pop kultury?

On 14 października 2014 by Katarzyna Papiernik

dziecinstwo„Każda epoka ma swe własne cele i  zapomina o wczorajszych snach”, pisał Asnyk i nie pomylił się. Dodajmy jednak, że cele każdej  z epok podchwytuje i przekuwa na język konkretnych terapii dziedzina nauki, filozofii lub sztuki (jak kto woli), czyli psychologia.

 

Historia może nam dostarczyć w tym zakresie wiele inspirujących przykładów, chociażby : drapetomania (wpis wkrótce) – choroba na którą cierpieli niewolnicy w USA, polegająca na nieuleczalnym pragnieniu wolności, którą można było wyleczyć za pomocą bicia i gróźb.

Dziś Jerome Kagan, wybitny specjalista w dziedzinie psychologii i wykładowca uniwersytecki, stawia interesująca tezę,… Poniżej obfite cytaty z książki Jerome Kagana, Trzy złudne przekonania, Kraków 2008, s. 23-27.

000000000Lęk współcześnie jest mniej przystosowawczy i dlatego został uznany za objaw choroby psychicznej

„Współczesne założenie, że lęk jest objawem dysfunkcji i złego przystosowania musi być błędne. Uczucie obawy związane z przemawianiem do dużej grupy obcych jest równie naturalne i typowo ludzkie jak złość w sytuacji, kiedy motocyklista zajeżdża  nam drogę  na skrzyżowaniu. Musimy zatem zapytać, dlaczego współcześni psychologowie i psychiatrzy uważają na lęk, a nie złość, za potencjalną oznakę choroby psychicznej. Na pytanie to można częściowo, że lęk jest we współczesnym społeczeństwie większym ciężarem niż złość. Jest on mniej przystosowawczy w świecie, w którym podejmowanie ryzyka i poznawanie ludzi jest często niezbędne do osiągnięcia sukcesu zawodowego. Kłótliwy pracownik może zajść równie daleko w karierze zawodowej, co spokojny pracownik o spokojnym usposobieniu, obaj jednak prawdopodobnie poradzą sobie lepiej niż osoba, która ma trudności w rozmowie z nieznajomymi”(s. 26).

Chrześcijańskie znaczenie lęku

„Strach posiadał większe znaczenie w chrześcijańskiej Europie doby średniowiecza ze000 względu na  na zainteresowanie zagadnieniem gniewu Boga. Św. Augustyn wskazał na strach  jako na emocję podstawową dokonując jednak rozróżnienia pomiędzy strachem przed karą za grzech, wymierzoną przez Boga w tym życiu lub diabła w  życiu przyszłym, a i niepokojem bycia opuszczonym  przez kogoś mi drogiego lub przez Boga (co wydaje się równoznaczne  ze stanem emocjonalnym pomiędzy poczuciem winy i lękiem związanym z dezaprobata społeczna). Św. Augustyn uważał strach przed karą Boga za błogosławieństwo, ponieważ pomagał on ludziom zachowywać się zgodnie  z normami moralnymi, a John Bunyan, pisząc niemal 1000 lat później, ponownie potwierdził przekonanie, że strach przed Bogiem owocował większa miłością do Niego” (Tamże, s. 24)

Współczesnie: lęk jest przeszkoda do miłości

„Natomiast zgodnie ze współcześnie panującymi poglądami strach ogranicza zdolność do miłości. Takie ujęcie zawdzięczamy Freudowi, ponieważ to on dokonał rozróżnienia pomiędzy strachem wynikającym z obecnego zagrożenia i lękiem  wywołanym przewidywaniem możliwego zagrożenia – wskazując na ten ostatni jako na sprawcę  wszystkich zaburzeń AGENCJA GAZETAneurotycznych. Zdaniem Freuda i jego naśladowców, objawy neurotyczne były wyuczonymi sposobami mającymi na celu zredukowanie lęku związanego z seksualnością. Dowodząc, że lęk może mógłby być rozwiązany , gdyby uwolniło się nieświadomość z jej wypartych pragnień, Freud zasugerował, że lęk nie jest konieczną emocją oraz, że potencjalnie każdy może być od tego uczucia uwolniony. Jakże wspaniale  jawiła się perspektywa możliwości pozbycia się tego wroga spokoju. Któż nie powitałby z radością takiego cudownego stanu?” (Tamże, s. 24).

Darwin znaturalizował emocje

„Kolejną ważna nicią w zawiłej historii związku między strachem i lękiem była,dokonana prze00000000000z Darwina, naturalizacja ludzkich emocji, opisana w „O wyrazie uczuć u człowieka i zwierząt ” (1872). W kolejnych latach uczeni uznali stany zwierzęce za bardziej naturalne, przy czym zwierzęta, jak zauważyli zachowują się tak, jakby były przestraszone. Ze wzgledu na to, że zagrażające niebezpieczeństwo wywołuje wyraźne reakcje zarówno u zwierząt jak i u ludzi (naczelne i ludzie przybierają nawet podobny wyraz twarzy i postawy  w obliczu niebezpieczeństwa), emocja strachu traktowana była jako nieodłączny aspekt natury ludzkiej i została uwolniona ze swoich starych konotacji moralnych. Znacznie mniej oczywistą kwestią było to, że zwierzęta mogą odczuwać lęk, ponieważ nie wydają się one zdolne do martwienia się o odległą przyszłość. W ten sposób dokonała się naturalizacja strachu, ale nie lęku” (Tamże, s. 24).

Strach  w latach 60-tych

„Nasza ocena funkcjonalności lub dysfunkcjonalności strachu zmienia się  nawet w naszych dzisiejszych czasach. Podczas trzydziestoletniej dominacji behawioryzmu  w psychologii amerykańskiej – mniej więcej w latach 1930-1960 – uznawano strach za stan nieprzyjemny, lecz naturalny wywołany cierpieniem, który mimo to do uczenia się nowych nawyków, często o charakterze przystosowawczym” (Tamże, s. 25)

Współcześnie lęk jest odpowiedzialny za choroby psychiczne

„Jednak w ostatnim dwudziestoleciu XX wieku, w miarę jak przedstawiciele neuronauki badali mózgowe zdarzenia odpowiadające za stan emocjonalny zwany strachem oraz  w miarę jak instytucje publiczne i prywatne zaczęły się bardziej interesować zagadnieniem choroby psychicznej, raz jeszcze strach stał się winowajcą powodującym zaburzenia psychiczne i jako taki został naznaczony piętnem patologii.

Lek przeszkodą  w realizacji kariery zawodowej

„Jeżeli życiowym zadaniem jest kontrolowanie pragnień hedonistycznych, jak to się działo za czasów św. Augustyna, to strach jest sprzymierzeńcem,  a nie siłą wroga. Jeśli jednak zadaniem dni jest zdobycie przyjaciół, uwiedzenie kochanka i podjęcie ryzyka związanego ze zdobyciem pozycji społecznej i zysku materialnego – strach jest wrogiem” (tamże, s. 26).

Lęk pomocny  w opanowaniu woli

Wraz z ze zmieniającym się scenariuszem codziennych zachowań, zgodnie z którym mieli postępować  ludzie, strach wyeliminował  pragnienie jako emocję, którą należy poskromić.. Jeśli ludzie muszą zapanować nad chciwością i pożądliwością, rywalizacją i agresją, to samokontrola w postaci woli stanowi warunek wstępny. Jednak wola każdej osoby ma mniejsza siłę wtedy, kiedy opanowany ma być demon strachu, poniewaz znacznie trudniej jest pozbyć suię strachu niż kntrolować dziaąłnia mające na celu osiągnięcie pożadanego stanu rzeczy.  Dlatego historia zepchnęła wolę na tą samą startę spopielałych myśli, na których spoczywa newtonowski eter, pokrywający się kurzem. Przekoannie, że ludzie mogą być wolni od leku stanowi jedno z fałszywych przekonań obecnych w myśleniu ludzi Zachdu osttaniego wieku.

Współcześnie farmakologia chce wyeliminować lęk ze świadomości człowieka

„Współcześnie przedstawiciele neuronauki chcieliby wierzyć, że w końcu będzie można odkryć neuronalne podstawy emocji strachu,  co z  kolei pozwoli na interwencję farmakologiczną, która mogłaby wyeliminować lek z ludzkiego doświadczenia. Naukowcy ci sugerują również, ze objawy neurotyczne – na przykład obsesyjne myśli, lub unikanie ludzi -są bezpośrednimi 02reakcjami na sam stan strachu i nie muszą mieć żadnej wartości terapeutycznej. Różnica pomiędzy tym poglądem i poglądami wcześniejszymi odzwierciedla nowe przekonanie o tym, że procesy biologiczne, cz to geny, czy stan mózgu, oddziałują bezpośrednio na zachowanie, które nie jest kształtowane  przez uwarunkowanie historyczne  i kulturowe. Twierdzenie, że unikanie przez człowieka spotkań towarzyskich jest bezpośrednim wytworem jego mózgu., różni się od wcześniejszego stwierdzenia, że nauczył się unikać spotkań towarzyskich, ponieważ odczuwał mniejszy lęk, gdy zostawał w  domu.

Lek nienaturalny i zdrowy, a złość naturalna ?

„Psychiatrzy, psychologowie nieustannie badają występowanie ludzkiego lęku związanego z występowaniami publicznymi, wysokością, dużymi zwierzętami lub wychodzeniem  z domu, przyjmując, że lęk jest nienaturalny  i niezdrowy. Zaskakujące jest jednak to, że nie gromadzą oni porównywalnych informacji  dotyczących złości na przyjaciół, pracodawców, krewnych, kierowców, policjantów,  lub urzędników  administracji publicznej , ponieważ prawdopodobnie pozostają w milczącym przekonaniu, że złość jest naturalna, a nawet zdrowa. natomiast wśród starożytnych Greków złość budziła większa troskę  niż lęk, ponieważ zakłócała ona harmonię społeczną. (G. Roccatagliat, Ahistory of ancient psychiatry, New York: Greenwood, 1986 r.(Tamże, s. 26).

Podsumowanie.

Wygląda na to, że neurotyzm jest współczesnym odpowiednikiem drapetomanii. Lęk  zaś został prze współczesną psychologię uznany za największego wroga, przeszkodę w osiąganiu celów naszej epoki: sukcesu zawodowego i hedonistycznego używania życia.

Cele ten psychologia pomaga osiągnąć eliminując z psychiki ludzkiej lęk, który jest uznawany za   przyczynę zaburzeń psychicznych, blokadę w miłości (blokadę w realizacji popędu seksualnego -Freud), a także prawdopodobnych problemów  w osiągnięciu sukcesu zawodowego.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Pobierz!

    _newsletter
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE