Jak z przeciętnego Kowalskiego zrobić dewianta?

On 6 listopada 2013 by Katarzyna Papiernik

quotjak-fotografowac-dzieciquot-czyli-zatrzymac-w-kadrze-beztroskie-dziecinstwo-warsztaty-fotograficzne-akademii-nikonaJak  z przeciętnego Kowalskiego zrobić seksualnego dewianta?  Psycholog to potrafi. Każdy.

Zamieszczam case study, przykład jednej manipulacji spreparowanej przez biegłego sądowego.

A teraz tekst samej opinii i krótki …. ? komentarz (włosy stają dęba).

„Ponadto w seksualności badanego zauważa się istotne elementy rysu dewiacyjnego. Jego rozwój psychoseksualny przebiegał w środowisku o restrykcyjnym i represyjnym stosunku do seksualności. Pierwsze doświadczenia seksualne badanego były obciążone sporym poczuciem winy oraz wiązały się  z koniecznością utrzymania tajemnicy. Brak było zgody na zajmowanie się seksualnością, badany nie otrzymał podstawowych informacji na temat doświadczanych przemian fizjologicznych, a zmianom tym towarzyszył lęk i poczucie wstydu”.

Równie ciekawa jest analiza dzieciństwa Hitlera, którą też zamieszczę.

Interesująca jest jednak konkluzja autora, wszak doświadczonego naukowca patrząc chociażby na ilość materiału źródłowego, przez który przebrnął pisząc obydwa tomy: Zakazanej psychologii, o pozostałych nie wspominając. : „Dzieciństwem da się wszystko wytłumaczyć. Dajcie mi dowolnego człowieka, opis jego dzieciństwa i zbrodnię, której sprawca jest nieznany, a ja wam pokażę nierozerwalne związki między tymi trzema elementami”.

         Kim był był jednak ten zaburzony oskarżony i gdzie jest źródło jego dewiacji seksualnej? W rzeczywistości badany wychowywał się w typowej katolickiej polskiej rodzinie,  w której unikano rozmów o seksualności, edukacja seksualna dzieci nie istniała, a czynności takie jak masturbacja,  w myśl nauki Kościoła Katolickiego były potępiane. Nigdy ie był karany za żadne zachowania seksualne, . „Restrykcyjność i represyjność” polegała na tym, że w domu się po prostu o tym nie rozmawiało. Prawdopodobnie w czasach, kiedy dojrzewał podobne warunki rozwoju seksualności  panowały w kilku milionach domów w Polsce i dotyczyły co najmniej kilkunastu milionów dzieci. A jednak rys dewiacyjny został przypisany temu właśnie człowiekowi i to nie na podstawie  rezultatów badań psychologicznych, lecz w wyniku subiektywnej oceny i interpretacji wypowiedzi badanego dokonanej przez biegłego: biegłego, który wcześniej poznał akt oskarżenia”.

Jak podsumować te smutne fakty? Tylko w ten sposób, że zasadniczo psychologia jest podobna do astrologii lub przysłowiowego wróżenia z fusów, które również zachowują pewne pozory naukowości, ale  dają podstawę do dowolnego manipulowania ludźmi i niestety, zbyt często to czynią. Jest to prawie dosłowny fragment książki dr Tomasza Witkowskiego, Zakazana Psychologia t. II, s. 287. Dr. Tomasz Witkowski współpracuje ze stowarzyszeniem Stop Manipulacji, do którego zgłaszają się ludzie pokrzywdzeni przez psychologów, które zwraca się do niego z prośbą o ekspertyzy materiałów dowodowych przygotowywanych przez biegłych. Ekspertyzy te dotyczą głównie używanych podczas diagnozy narzędzi, sposobu diagnozowania, czy wreszcie nieetycznych sposobów przesłuchania, lub stosowania terapii mających znamiona manipulacji.

Jan Stanik (w nawiązaniu do Kodeksu Etyczno-Zawodowego psychologa), stworzył zestaw norm etycznych, którymi powinien posługiwać się psycholog sądowy. Zasada dziewiąta brzmi: „obowiązek posiadania dobrej samowiedzy psychologicznej, wykluczającej subiektywizm przy wydawaniu opinii”.

Trackbacks & Pings

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Pobierz!

    _newsletter
Optimization WordPress Plugins & Solutions by W3 EDGE